Greg. Buenos Aires. Argentyna.

7 lat temu opuscił Californię, kierując swe kroki w kierunku Ameryki Południowej. Najpierw Brazylia, następnie Boliwia, a teraz Argentyna. Wyjechał by „poznać swoją rodzinę”. Świat jest jego matką, słońce bogiem i ojcem, a wszyscy ludzie na ziemi, to jego rodzina.
Obecnie zajmuje się magią, muzyką, nauczaniem i wyrobem biżuterii (w Brazylii uczył w sierocińcach angielskiego). Codziennie uczy się czegoś od innych i vice versa.
„W życiu nie trzeba wiele- bierz to co masz i bądź szczęśliwy”.
Jest szczęśliwy ponieważ opuścił USA (w tym momencie wziął łyk piwa).

Składowa szczęścia: uśmiech otaczających go ludzi.

2 thoughts on “Greg. Buenos Aires. Argentyna.

  1. marecki napisał(a):

    wygląda jak Keith Richards kiedy grał ojca Jacka Sparrowa w Piratach:D zajebisty gość!

  2. icha napisał(a):

    Czuję tę pozytywną aurę! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *