Gówniana kawa, czyli kopi luwak i inne przysmaki

Wczoraj przybyliśmy do Munduk – królestwa zapachów i smaków. Urzeczeni balijską kuchnią z Pemuteran, po raz kolejny musimy przyznać, że to własnie tutaj próbujemy najsmaczniejszych potraw, jakie mogliśmy do tej pory kosztować w Azji – czyli kulinarnych uniesień ciąg dalszy. Podstawą jadłospisu oferowanego przez kuchnię balijską są: kurczak, warzywa, ryż, tofu, jajko, makaron i bogactwo sosów, wśród których prym wiedzie sojowa marynata przyrządzana na milion sposobów. Jedną z gwiazd jest ayam goreng kecap, czyli kurczak w słodkiej polewie sojowego sosu podawany z warzywami i ryżem – w Pemuteran próbowaliśmy tego samego dania, lecz na ostro. Na śniadanie najczęściej posilić się można nasi goreng, czyli smażonym ryżem z sadzonym jajkiem, bądź czymś na słodko – np. balijskimi naleśnikami ze smażonymi bananami, urozmaiconymi świeżym, ciepłym karmelem.

Bali pobudza nie tylko podniebienia, ale i również zmysł zapachu, bo czymże byłaby ta rajska wyspa bez wonnej wanilii, pachących pomarańczy czy aromatycznej kawy, których owoce dojrzewają tu niemal na każdym kroku. Wspominając o kawie.. no właśnie kawa! Jej owoce wyrastają na niewielkich drzewkach porastających okoliczne wzgórza i można je dostać niemal na każdym kroku w różnorakiej postaci: od czerwonych owoców sprzedawanych na ulicy, do gotowego produktu oferowanego w lokalach gastronomicznych. To właśnie stąd pochodzi słynna na cały świat kopi luwak czyli najdroższa kawa na świecie, której delikatnego, a zarazem silnego charakteru mieliśmy okazję próbować kilka godzin temu. Charakter jej smaku wywodzi się od dupy strony 😉 Wszystko za sprawą zwierząt z rodziny łaszowatych nazywanych łaskunami, a potocznie cywetą bądź luwakiem. Żywia się one najlepszymi owocami kawowca, których jednak nie potrafią do końca strawić… samo ziarno zostaje wydalone w odchodach, których tropieniem po okolicznych plantacjach zajmują sią lokalni mieszkańcy. Ziarna są starannie czyszczone, wypalane i mielone. Można również kupić same odchody przypominające batony corny 😀 Co kto lubi. Rocznie udaje się pozyskać około 0,5 tony kawy, a filiżanka gotowego naparu w Polsce jest cholernie droga, więc gdzie spróbować jak nie u źródła? Koszt filiżanki waha się od 40 000 do 100 000 RI- w zależości od miejsca, gdzie chcemy jej skosztować i umiejętności negocjowania ceny – nam udało się kupić dwie filiżanki za cenę 60 000 RI czyli ok. 25 zł.

Tymczasem „ciśniemy” do Ubud, czyli turystycznej mekki Bali.

One thought on “Gówniana kawa, czyli kopi luwak i inne przysmaki

  1. Ojciec Chrzestny napisał(a):

    Tej kawy to bym z chęcią spróbował. Gratuluję wrażeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *