Argentyna

Od dwóch dni znajdujemy się w Argentynie. Miało być taniej, a nie jest. Ale za to są nowe przygody np. nocleg z podejrzanymi typami w hostelu. Oboje wygladali jak prosto z brazylijskich faveli. Pomijajac fakt, że byli naćpani, to jeden z nich cieszył się niezmiernie, że na święta wybywa do „nowa jorka”. Na pytanie eF co będzie tam robił, zaczął się dziwnie plątać… W ostatnim czasie poznalismy również miłą ekpię niemiecko- angielsko-norwesko-hiszpańską, z ktorą przekraczaliśmy  granicę Brazylii i Argentyny. W Argentynie spotykamy zadziwiająco dużo Polaków (w hostelu jest silna reprezentacja ok 15 os.!).

Zarówno brazylijska jak i argentyńska strona wodospadów iguzau wywarła na nas duże wrażenie.  Porównując obie strony, nie jesteśmy w stanie opowiedzieć się za ktrórąś z nich. Obie oferują niepowtarzalne doznania. Są to jedne z najpiękniejszych i najwiekszych wodospadów na świecie.  Oprócz Polaków, można tam tez spotkać „różne dzikie okazy:P”.  Ponoć żyją tam oceloty, jaguary, tukany itd., my natrafiliśmy jedynie na kajmany, legawany i ostronosy polujące na turystów i ich kanapki 🙂

Powracając do tematu życia w Argentynie, to pomimo ‘przyjemnego’ ciepła (30’C o 8 rano), napotkalismy na wiele problemów jeśli chodzi o wybranie gotówki z bankomatów. W Puerto Iguazu są trzy i z żaden z nich nich nie akceptował kart master. Nie ma tu również świateł na przejściach dla pieszych (są tylko dla zmotoryzowanych), a kaucja za butelkę piwa wynosi ¾ jego wartości. Dziś w końcu spróbowaliśmy prawdziwych krwistych, argentyńskich steków, które przybyły do kuchni  5 minut po naszym zamówieniu.

Jutro wyruszamy do Buenos Aires.



One thought on “Argentyna

  1. Pawel Jot napisał(a):

    wiecej newsow prosze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *